Parafia Rzepin
header1.jpgheader2.jpgheader3.jpgheader4.jpgheader5.jpg

Aktualności

Doroczne spotkanie ministrantów w Paradyżu

ParadyżZ całej diecezji zjechali w sobotę do Paradyża chłopcy, którzy na co dzień są blisko Pana Boga przez posługę ministrancką i lektorską. Dopisała pogoda i dobre humory. Program dnia przewidywał na początek spotkania w formacyjne w grupach, ale przede wszystkim Mszę Św. odprawioną pod przewodnictwem księdza biskupa Tadeusza Lityńskiego.

Z chłopcami przyjechało ponad 50 kapłanów, a także wielu rodziców i bliskich, wśród nich najbliżsi kandydatów na lektorów. 120 chłopców otrzymało przez ręce ks. biskupa specjalne błogosławieństwo do pełnienia tej posługi. Przyjmowali je z ogromnym wzruszeniem i w skupieniu. Powiększyło się także grono lektorów z naszej parafii, zostali nimi Kuba, Witek, Miłosz, Ignacy i Dominik. Życzymy prawdziwie Bożej radości płynącej z czytania Słowa Bożego.

Po krótkiej przerwie na tradycyjny paradyski bigos (chociaż w tym roku konkurencję stanowił także bigos przywieziony z Rokitna) starannie poskładane zostały alby i chłopcy ruszyli na boiska, by walczyć w finałach Piłkarskiej Ligi Ministranckiej. Parafię Rzepin reprezentowały dwa zespoły w kategoriach junior młodszy i młodzik. I znów, jak w poprzednim roku, wróciliśmy z pucharem. Wywalczyli go po niezwykle emocjonujących meczach chłopcy z drużyny młodzików (szkoła podstawowa). Najpierw w półfinale zwyciężyli w rzutach karnych, by później w finale pokonać ministrantów z Kożuchowa 3:1. Tytuł najlepszego zawodnika został przyznany, ku naszej ogromnej radości, Dominikowi Zielińskiemu.

Drużynie w kategorii junior młodszy zabrakło trochę szczęścia. W pierwszy mecz chłopcy weszli nieskoncentrowani, próbowali szybko nadrobić straconą bramkę i niestety nie udało się. W meczu o trzecie miejsce już pokazali swoją prawdziwą wartość i tym razem wygrali. W tej kategorii zwyciężyła parafia z Wiciny. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że wśród kibiców emocje były także ogromne i każdy chciał bardzo pomóc. Byliśmy wszyscy wielka drużyną. Także przy pochłanianiu pysznych pączków.

Co prawda był jeszcze konkurs liturgiczny, pokaz motocykli i inne rozgrywki sportowe, ale wszyscy najbardziej kibicowaliśmy piłkarzom. Zmęczeni i trochę przypaleni słońcem wróciliśmy w doskonałych nastrojach do domu. W Paradyżu zostało nasze najgłośniejsze w Polsce: „Króluj nam Chryste!”